Aktualności
z branży
Ceny europejskiego transportu drogowego wyraźnie poszły w górę i nic nie zapowiada ich spadku. Z najnowszego raportu IRU, Upply i Ti wynika, że w II kwartale 2026 roku drastycznie wzrosły zarówno stawki kontraktowe, jak i spotowe. Te pierwsze poszybowały w górę aż o 15,2 punktu w ujęciu rocznym. Wskaźnik nastrojów w transporcie drogowym towarów osiągnął rekordowy poziom, obrazując silne przekonanie badanych o dalszym wzroście stawek. Z jak dużymi podwyżkami mierzy się europejski rynek i jakie są ich rzeczywista przyczyny?
Europejskie stawki spot i kontraktowe ponownie rosną razem
Po trzech kwartałach odmiennych zachowań, stawki spotowe i kontraktowe pną się w górę razem. Raport IRU, Upply i Ti za II kwartał 2026 roku pokazuje, że europejskie rynki kontraktów (umowy długoterminowe) oraz spot (rynek chwilowy) poszły ostro w górę. Stawki kontraktów wzrosły do 148 punktów indeksowych. Rynek spotowy, który jest zdecydowanie bardziej podatny na nagłe zmiany popytu, cen paliw i dostępności wolnych pojazdów, odnotował jeszcze silniejszy wzrost, osiągając 146,8 punktów indeksowych.
Drogie paliwo i kryzys w Ormuz napędzają stawki transportowe
Gwałtowny wzrost cen nie wynika jednak ze zwiększonego popytu na usługi transportowe czy z braku wolnych pojazdów. Najważniejszym czynnikiem napędzającym stawki jest rosnąca cena oleju napędowego. Diesel w UE podrożał średnio o 27% w stosunku do zeszłego roku. Szczytowa cena została osiągnięta w kwietniu – 2,19 euro za litr. Z danych Eurostatu wynika, że w okresie od czerwca do lipca 2026 roku ceny oleju napędowego wzrosły w 17 krajach UE, a największą podwyżkę odnotowano w… Polsce. Cena wzrosła aż o 13,4% w ciągu zaledwie jednego miesiąca. Wyprzedziliśmy m.in. Niemcy (+12,7%) i Grecję (+12,1%). Jeśli chodzi o ceny benzyny w tym samym okresie, ponownie największe wzrosty wystąpiły w Polsce (+17,2%) i w Niemczech (+11,0%). Wahania cen paliw nie są przypadkowe. Wynikają głównie z zawirowań politycznych, w szczególności z decyzji o zamknięciu cieśniny Ormuz, przez którą przepływa aż 20% światowej ropy! Paliwo stanowi jedną z kluczowych pozycji na liście kosztów przewoźnika, który teraz musi przeznaczyć na ten cel niemal 10% więcej. Do tego dochodzą opłaty drogowe, wypłaty dla kierowców i innych pracowników czy koszty serwisowania pojazdów, ubezpieczenia i finansowania…
Co dalej ze stawkami za europejski transport drogowy?
Podwyżek w 2. połowie 2026 roku spodziewają się sami uczestnicy rynku. Wysokie i niestabilne ceny paliwa, w połączeniu z postępującym wzrostem opłat drogowych, nie wskazują na szybki powrót do niższych stawek transportowych i ich utrzymania się. Przewoźnicy nie są już w stanie samodzielnie absorbować kolejnych podwyżek kosztów operacyjnych i coraz częściej muszą je uwzględniać w wycenach nowych zleceń, windując stawki. Presję kosztową wzmacnia ograniczona dostępność kierowców ciężarówek. IRU mówi o 502 tys. nieobsadzonych stanowisk! To około 13% całkowitego zapotrzebowania na kierowców.
Przy tak dużej zmienności cen paliwa i innych zjawiskach towarzyszących, przewoźnikom trudno jest zarówno rzetelnie wycenić pojedyncze zlecenia, jak również wynegocjować opłacalne warunki długoterminowych kontraktów. Władze niektórych krajów UE starają się wspomóc przewoźników w tej nierównej walce z sytuacją geopolityczną na świecie. Przykładowo w Hiszpanii uchwalony został dekret, który zakłada automatyczne przerzucenie wzrostu cen paliwa pod rygorem kar.
Masowe przechodzenie na umowy indeksowane
Jednym ze skutków niepewnej sytuacji na rynku usług transportowych jest umacniający się trend zawierania umów indeksowanych, w których stawki za transport są okresowo korygowane według wcześniej ustalonego wskaźnika, np. notowań oleju napędowego czy wysokości opłat drogowych. Pozwala to rozłożyć ryzyko zmian rynkowych między obie strony transakcji i ogranicza konieczność każdorazowego renegocjowania warunków współpracy.
Jak przewoźnicy starają się utrzymać konkurencyjne stawki?
Przewoźnik nie ma wpływu na cenę diesla, wysokość opłat drogowych, deficyt kierowców czy sytuację geopolityczną na świecie. Może jednak ograniczyć ryzyko związane z gwałtownymi zmianami stawek. Podstawą jest umiejętne planowanie zleceń transportowych. Im mniej czasu pozostaje na znalezienie właściwego pojazdu, tym większe prawdopodobieństwo, że transport będzie trzeba zorganizować w wyższej cenie. W przypadku regularnych zleceń transportowych, warto rozważyć współpracę kontraktową albo ustalenie przejrzystego mechanizmu aktualizacji ceny, powiązanego na przykład ze zmianami kosztów paliwa lub opłat drogowych. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której każda podwyżka prowadzi do ponownych negocjacji całego kontraktu. Istotne znaczenie ma również pozyskanie kompletnych informacji o ładunku na etapie wyceny. Wiedza o rodzaju towaru, dokładnych wymiarach, masie, terminie załadunku i rozładunku, wymaganiach dotyczących pojazdu czy warunkach panujących w obu lokalizacjach umożliwia właściwe zaplanowanie procesu i ogranicza ryzyko niespodziewanego pojawienia się dodatkowych kosztów.
W Silesian Logistics na bieżąco monitorujemy sytuację na europejskim rynku, posiadamy zespół doświadczonych spedytorów oraz korzystamy z zaawansowanych technologii dla transportu. Pozwala nam to organizować zlecenia transportowe w sposób zapewniający konkurencyjne warunki – również w okresach nieprzewidywalnych i niezależnych od nas wzrostów stawek spot i kontraktowych. Każde zlecenie planujemy indywidualnie, dobierając optymalną trasę, pojazd i kierowcę. Dzięki temu nasi klienci zyskują pewność sprawnie zorganizowanego, bezpiecznego i terminowego transportu w możliwie najatrakcyjniejszej cenie.
Źródła: